7800127195.8dd5717.7c160803f18e40428ef87db6002e7dd6
Anna Łyszczek-Majewska

Wolontariat to nie tylko pomaganie innym. 3 sposoby na to jak pomóc wszystkim – czyli innym i sobie.

W tym tygodniu, dokładnie 5. grudnia obchodziliśmy Międzynarodowy Dzień Wolontariusza. To szczególny czas kiedy dostrzegamy osoby pomagające innym i możemy zastanowić się nad tym jak my sami możemy zrobić coś dobrego. Wolontariat jest obecny w moim życiu od czasów szkoły podstawowej. Teraz również poświęcam czas na angażowanie się w różne działania społeczne. Z perspektyw stratega i doradcy zawodowego chcę was dzisiaj zachęcić do spojrzenia na ten temat z innej strony. Żeby nie myśleć tylko o innych, ale o wszystkich. Czyli także o sobie.

W naszych rozmowach radiowych “Młodzi Mogą Więcej” często pojawiał się temat działania społecznego. Gościliśmy wiele projektów m.in “Zwolnieni z Teorii”, rozmawialiśmy z przedstawicielami “Projektora – wolontariatu studenckiego”. Nawet ostatnia rozmowa dotycząca “Światowego Tygodnia Przedsiębiorczości” to tak naprawdę rozmowa o wolnym czasie poświęconym dla tworzenia czegoś dobrego w imię idei. Zawsze w takich rozmowach jest dużo energii, rozmawiamy o potrzebach innych, organizacji czasu – bo gdzieś te dodatkowe godziny trzeba włożyć między pracę, dom, a inne zobowiązania. Wreszcie – o efektach działań. Dzieciach z małych miejscowości, które mają warsztaty z programowania, uczestnikach bezpłatnych konferencji. Jest radość, zadowolenie, satysfakcja – efekt.

W przypadku wolontariatu i działalności społecznej warto pomyśleć jeszcze o jednym poziomie efektów jaki się pojawił. Czego się nauczyliśmy? Kogo poznaliśmy? Co było naszym największym osiągnięciem? Czego się o sobie dowiedzieliśmy?

Poniżej wypisałam 3  punkty, o których warto pamiętać, kiedy realizujemy projekt społeczny: 

  1. POMYŚL CHWILĘ O SOBIE:
    Kiedy pracujesz za darmo, robisz coś dla innych – zastanów się dlaczego to robisz? Co sprawia Ci największą frajdę? Z czym masz problem? Jak udaje Ci się realizować te zadania przy innych obowiązkach?
    To bardzo ważna wiedza, którą można później przełożyć na kolejne wybory. Idąc do nowej pracy, czy zaczynając nowy projekt, wiesz już, co jest Twoją mocną stroną, a co wymaga poprawy. Zawsze można też poprosić osoby, z którymi pracujemy o feedback. To cenna lekcja. 
  2. POZNAWAJ LUDZI:
    Nie ma lepszego networkingu niż poznawanie ludzi w działaniu. A szczególnie – kiedy działa się społecznie, poznaje się szczególny typ osób – zaangażowanych, często bardzo otwartych na innych. Czasem trzeba poszukać partnerów, poprosić kogoś o pomoc. Nasza baza kontaktów się zwiększa. Warto dać się poznać, powiedzieć, czym jeszcze się zajmujemy. Pozostać w kontakcie, bo nigdy nie wiadomo, kiedy takie relacje okażą się pomocne i będziemy mogli wzajemnie sobie pomóc.3. DOKUMENTUJ SWOJE DOŚWIADCZENIE:
    Kiedy jesteśmy w wirze działania, trudno nad wszystkim zapanować. Ale właśnie wtedy warto pomyśleć jeszcze o tym, żeby udokumentować to, co robimy. Jak? Dodać post na Linkedin, dodać nową pozycję do swojego doświadczenia. Zachować linki z opisem naszego wydarzenia, zrobić listę wszystkich rzeczy w projekcie, za które odpowiadaliśmy, zachować artykuły, wywiady związane z naszym działaniem. Kiedyś, gdy ktoś zapyta nas jakie mamy doświadczenie, zamiast wierzyć na słowo możemy wysłać dowód tego, co robiliśmy. Niech nasze działania mówią głośniej, niż my sami.

Często w kontekście wymagań pracodawców słyszałam skargę, że trudno być świeżo po studiach z kilkuletnim doświadczeniem. Czy to niemożliwe? Wielu z moich rozmówców w audycji to właśnie takie osoby, które konsekwentnie od wielu lat działają społeczne. Dlatego kończąc studia mogą spokojnie pochwalić się doświadczeniem. Bo działanie społeczne to wielki kapitał, o ile wprost go nazwiemy i zdecydujemy się z niego skorzystać.

P.S. Zdjęcie, które dodałam do wpisu zostało zrobione niedawno, podczas pracy nad projektem non-profit dla organizacji MAY.